Warsztaty mozaiki na dachu

Warsztaty mozaiki na dachu

Warsztaty mozaiki na dachu

Uczestnicy warsztatów mozaiki na dachu przy pracowni z głową w chmurach na osiedlu Mickiewicza w Lublinie. Uczestnicy układają mozaiki w tle widać widok z tarasu na dachu.

Gdzie jest ten dach, na którym były warsztaty mozaiki?

Lublin to miasto pełne niespodzianek artystycznych, Pracownia z głową w chmurach na dachu bloku niewątpliwie należy do takich zaskoczeń.

Pracownia mieści się na dachu bloku na Osiedlu Mickiewicza w Lublinie przy ul. Grażyny 15. Wchodzi się do niej klatką schodową, mijając wszystkie mieszkania w bloku. Na ostatnim pietrze są tylko jedne drzwi, do pracowni, która jest jednym pomieszczeniem z antresolą, aneksem kuchennym i łazienką. Pracownię z głową w chmurach prowadzą Grzegorz Nowicki i Emilia Skubis. Organizują tam warsztaty komiksu i ogólnorozwojowe zajęcia artystyczne. Do pracowni przylega duży taras na dachu z widokiem na czubki drzew i nieco bardziej oddalone ostatnie piętra bloków.

Dzięki gościnności gospodarzy Pracowni z głową w chmurach mogłam zaprosić uczestników na warsztaty mozaiki w to niecodzienne miejsce.
Z zadowoleniem przyznaję, że przestrzeń dachu znakomicie uświetniła moje warsztaty.

 

widok z góry na uczestników warsztatów mozaiki na dachu. Widać stół warsztatowy, kolorowe płytki ceramiczne do mozaiki. W tle są gęste korony drzew.

 

 

Jak przebiegały warsztaty mozaiki na dachu?

Warsztaty mozaiki na dachu różniły się od typowych warsztatów tylko sceneria. Cała reszta przebiegała jak typowe warsztaty „Ceramiczny obraz”, które prowadzę.

Na wstępie wyjaśniam na jak, krok po kroku robi się mozaikę. Podpowiadam jak zaplanować projekt mozaiki. Krótko omawiam kolejne etapy tworzenia mozaiki. Pokazuje, w jaki sposób trzymać i używać narzędzia do łamania płytek.

Następnie uczestnicy rozpoczynają pracę od wyboru materiałów albo wykonania projektu. Kolejny etap to układanie i przyklejanie płytek. Gdy mozaika jest już ułożona, pozostaje zafugowanie dzieła. Podczas warsztatów „Ceramiczny obraz” używamy białej fugi. Warto wziąć to pod uwagę podczas wybierania kolorystyki płytek.

Uczestniczka warsztatów mozaiki na dachu w zielonej sukience i kapeluszu wybiera płytki z których będzie układać mozaikę. Przed jej stopami stoją ustawione posegregowane kolorami płytki. W tle widać barierkę i korony drzew.

 

Czy dach to dobre miejsce na warsztaty mozaiki?

Z uwagi, że wrzesień w tym roku jest wyjątkowo pogodny, to na dachu pracowało się bardzo przyjemnie. Cieszę się, że zdecydowałam się na popołudniową godzinę, bo wcześniej słońce na dachu tak intensywnie świeciło, że było zbyt upalnie.
Uczestnicy jak zwykle stanęli na wysokości zadania i powstały niepowtarzalne obrazy. Część osób była pierwszy raz na warsztatach „Ceramiczny obraz”, a kilka osób ma w swojej kolekcji już więcej niż jedną mozaikę z warsztatów.

 

Ręce uczestników warsztatów podczas pracy przy mozaice.

Czy jeszcze kiedyś powtórzę warsztaty mozaiki na dachu?

Tak i to już w najbliższą sobotę 30 września o 14:30 zorganizuje drugie i ostatnie w tym sezonie warsztaty mozaiki na dachu. Jeśli nie masz lęku wysokości, to koniecznie zapisz się na warsztaty w tym nieoczywistym miejscu.

Labirynt w kształcie serca

Labirynt w kształcie serca

Labirynt w kształcie serca

Mozaika w przestrzeni publicznej na ścianie przedstawiająca labirynt w kształcie serca. Ułożona ze szklanych płytek w kolorach niebieskich i żółtych układających się w kształt labiryntu.

Dlaczego labirynt?

Wybrałam motyw labiryntu, ale zupełnie się nie spodziewałam, że to bedzie lablirynt w kształcie serca.
Labirynty, ze względu na swoją strukturę, są często interpretowane jako metafory drogi życiowej. Prowadzi ona do centralnego punktu lub celu, wokół którego krążą różne doświadczenia i wyzwania. Podczas przechodzenia przez labirynt, człowiek może doświadczyć procesu odkrywania siebie i odnajdywania swojego miejsca w świecie. Dlatego wybrałam labirynt jako temat na warsztaty z dziećmi uchodźców w Centrum Dobrego Wychowania w Motyczu Leśnym. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że kilka dni później konflikt w Ukrainie eskaluje i uchodźców w Lublinie będzie znacznie więcej.

Jak przebiegały warsztaty partycypacyjne?

Podczas warsztatów dzieci miały okazję wyrazić swoje emocje i przeżycia poprzez rysowanie labiryntów. To niesamowite jak trzydzieścioro dzieci w jednej sali podczas warsztatów tłumaczonych na dwa języki były w stanie tak skupić się na zadaniu, że w pomieszczeniu panowała zupełna cisza. Labirynt jest doskonałym symbolem drogi, która łączy ludzi i skłania do refleksji nad własnym życiem i ścieżką rozwoju.

Jak powstał projekt mozaiki?

Po przeprowadzeniu warsztatów moim zadaniem było zainspirowanie się rysunkami dzieci. Zdecydowałam się na labirynt w kształcie serca, co jest nie tylko bardzo estetycznym rozwiązaniem, ale również wyraża ważne przesłanie o miłości i związkach międzyludzkich. Zdarzenia w Ukrainie, które w międzyczasie miały miejsce sprawiły, że labirynt przybrał kolory żółto-niebieskie.

Gdzie trafiła mozaika w kształcie serca?

Mozaikę zamontowałam w centrum Lublina przy ul. Żmigród 1 w okolicach wejścia do Domu Słów. Jej umiejscowienie w miejscu publicznym miało na celu przyciągnięcie uwagi przechodniów i zachęcenie ich do interakcji z dziełem sztuki.

Śledzenie wzrokiem drogi ma uspokajać i relaksować. Dla uchodźców, którzy musieli porzucić swoje domy i znajome krajobrazy, mozaika może stanowić symbol nadziei i wyrażać wsparcie. Może to być droga do ukojenia emocji i przypomnienie o tym, że w ich sercach nadal jest miejsce na spokój i miłość, pomimo jakie trudności napotykają.

Jakie znaczenia ma mozaika labirynt dla mnie?

Szczególnie doceniam edukacyjną wartość projektu. Podczas warsztatów dzieci dostały szansę na wyrażenie swojej kreatywności i współtworzenia czegoś pięknego i wartościowego. Mozaika jest przykładem, jak sztuka może pomóc w integracji i porozumieniu między różnymi kulturami. Za organizację warsztatów odpowiada Centrum Wolontariatu Lublin i Muzeum Osiedli Mieszkaniowych.

Dlaczego nie wszystkim się to podobało?

Niebiesko-żółta mozaika została pomalowana czarną farbą w akcie wandalizmu, prawdopodobnie motywowanym niechęcią do obecności uchodźców w Lublinie. Rok od powstania pracy oczyściłam mozaikę z farby i znowu można wodzić palcem albo wzrokiem po ścieżkach labiryntu. Czy mozaika zostanie ponownie zniszczona? Wierzę, że nie, inaczej bym jej nie naprawiała.